Czasopisma
P. Ja już chyba też jestem przewrażliwiony, ale mam wrażenie, że w polityce strasznie wzrósł poziom agresji, wzajemna wrogość do siebie. W rozmowie przechodzi się już na takie "chamowate słowa".
To jest też trochę wina mediów. Media produkują to wszystko, zresztą już o tym mówiłem na "wykładzie". Krew na wizji się po prostu podoba. Politycy myślą, że łatwiej trafi się do wyborców, gdy jest się wyrazistym, ostrym, bezkompromisowym.
Interaktywność - człowiek wchodzi i to on decyduje, co chce obejrzeć, kiedy chce obejrzeć, w każdej chwili może kliknąć i przełączyć. Nie wiem, ile lat to zajmie w Polsce przy tej infrastrukturze informatycznej, która wciąż kuleje i tak naprawdę Polska pod tym względem jest trzecim światem. Takie czasami odnoszę wrażenie, gdy patrzę na to, jak to funkcjonuje. A gazety internetowe? Mi się nie podoba nazwa gazeta.
Teraz są Kaczyńscy. Trudno, przyszła kolej na nich. My nie jesteśmy telewizją rządową. Jesteśmy telewizją dla naszych widzów. A to, że się to nie podoba politykom, to, że muszą się pilnować… Nie wspomnę już o tym, że jednego dnia mówią A, a drugiego B i już zapomnieli, że mówili A. Jeśli polityk twierdzi, że białe jest czarne, to my nie będziemy udawać, że białe jest czarne. Białe jest białe, a czarne jest czarne! W przeciwieństwie do tego, co powiedział Jarosław Kaczyński w swoim expose: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne!" I mam czasami takie wrażenie, że PiS się tak zachowuje: nikt ich nie przekona, że czasopisma jest białe, a czarne jest czarne! K. Bartnica mapa rolety Ciekawe linki Norka przyjemna niezwykle krzyczy twarde karteczki.
Interaktywność - człowiek wchodzi i to on decyduje, co chce obejrzeć, kiedy chce obejrzeć, w każdej chwili może kliknąć i przełączyć. Nie wiem, ile lat to zajmie w Polsce przy tej infrastrukturze informatycznej, która wciąż kuleje i tak naprawdę Polska pod tym względem jest trzecim światem. Takie czasami odnoszę wrażenie, gdy patrzę na to, jak to funkcjonuje. A gazety internetowe? Mi się nie podoba nazwa gazeta.
Teraz są Kaczyńscy. Trudno, przyszła kolej na nich. My nie jesteśmy telewizją rządową. Jesteśmy telewizją dla naszych widzów. A to, że się to nie podoba politykom, to, że muszą się pilnować… Nie wspomnę już o tym, że jednego dnia mówią A, a drugiego B i już zapomnieli, że mówili A. Jeśli polityk twierdzi, że białe jest czarne, to my nie będziemy udawać, że białe jest czarne. Białe jest białe, a czarne jest czarne! W przeciwieństwie do tego, co powiedział Jarosław Kaczyński w swoim expose: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne!" I mam czasami takie wrażenie, że PiS się tak zachowuje: nikt ich nie przekona, że czasopisma jest białe, a czarne jest czarne! K. Bartnica mapa rolety Ciekawe linki Norka przyjemna niezwykle krzyczy twarde karteczki.