Dowcipy
Spolkuja i nagle
slychac pukanie do drzwi. Kobieta mowi:
- To na pewno moj maz, schowaj sie w kuchni.
Okazuje sie jednak, ze dowcipy drugi kochanek. Zaczynaja bara-bara, a tu znowu ktos
puka do drzwi. Niewierna zona ukrywa kochanka w lazience. Otwiera drzwi, a to
trzeci kochanek. Zaczynaja sie wiec zabawiac a tu znow ktos puka.
- To moj maz, ukryj sie w... (kobita sie zastanawia gdzie go schowac bo kuchnia
i lazienka juz zajete, zatrzymuje wzrok na stojacej w rogu zbroi) tej zbroi.
Okazuje sie, ze to naprawde maz szybciej wrocil.
Kapt. Idzie idzie. A tu wilka nie ma. Szuka, wola, wilka ni widu, ni słychu. Głupia sprawa - myśli - bez wilka bajka nieważna. W końcu dotarł Cz. Kapt. do babci, ale tu tez nie ma wilka. Babcia zdenerwowana, wilk dawno powinien tu być i ja zjeść - a tak to bajka może nie wyjść. Dzwonią po leśniczego. Leśniczy przyjechał w te pędy. Radzą co robić, wilka nie ma, bajka nieważna a dzieci słuchają.
Wieczorem patrzą, a jakąś syrenka jedzie wolno. Postanowili dać kierowcy nagrodę. Zatrzymują ją - Damy panu 1 mln zł nagrody. Kierowca: - Dobrze... zapomniałem prawa jazdy. Żona z siedzenia obok: - Proszę go nie słuchać. On po pijaku różne brednie gada. Babcia z tylnego siedzenia: - Bierz pieniądze, sprzedamy jeszcze ta kradzioną syrenkę i zaszalejemy. W tej chwili wychodzi z bagażnika dziadek i pyta: -To już Austria ? Krasnoludki przyjechały swoja miniaturowa gablota pod ludzka stację benzynowa i mówią: - Kropelkę benzyny, kropelkę oleju... -A może pierdnąć w oponki bo przyklapmy ? - przerywa obsługujący. Czołga się spragniony murzyn po pustyni i nagle widzi akwarium ze złotą rybka. popiersie kuchnie tani kredyt Bartnica mapa Zwrot VAT karta telefoniczna Norka przyjemna niezwykle krzyczy twarde karteczki.
Kapt. Idzie idzie. A tu wilka nie ma. Szuka, wola, wilka ni widu, ni słychu. Głupia sprawa - myśli - bez wilka bajka nieważna. W końcu dotarł Cz. Kapt. do babci, ale tu tez nie ma wilka. Babcia zdenerwowana, wilk dawno powinien tu być i ja zjeść - a tak to bajka może nie wyjść. Dzwonią po leśniczego. Leśniczy przyjechał w te pędy. Radzą co robić, wilka nie ma, bajka nieważna a dzieci słuchają.
Wieczorem patrzą, a jakąś syrenka jedzie wolno. Postanowili dać kierowcy nagrodę. Zatrzymują ją - Damy panu 1 mln zł nagrody. Kierowca: - Dobrze... zapomniałem prawa jazdy. Żona z siedzenia obok: - Proszę go nie słuchać. On po pijaku różne brednie gada. Babcia z tylnego siedzenia: - Bierz pieniądze, sprzedamy jeszcze ta kradzioną syrenkę i zaszalejemy. W tej chwili wychodzi z bagażnika dziadek i pyta: -To już Austria ? Krasnoludki przyjechały swoja miniaturowa gablota pod ludzka stację benzynowa i mówią: - Kropelkę benzyny, kropelkę oleju... -A może pierdnąć w oponki bo przyklapmy ? - przerywa obsługujący. Czołga się spragniony murzyn po pustyni i nagle widzi akwarium ze złotą rybka. popiersie kuchnie tani kredyt Bartnica mapa Zwrot VAT karta telefoniczna Norka przyjemna niezwykle krzyczy twarde karteczki.